XI FINAŁ WOŚP – innym okiem

Pierwsze zgłoszenie ( i niestety chyba jedno z najgorszych ) – skradziono dwie puszki i identyfikator… pojechaliśmy skontrolować sytuacje w okolicach miejsca kradzieży. Niestety nie udało nam się nic wskórać. Wróciliśmy więc do sztabu, aby kontynuować pierwotne założenia naszej służby, czyli prace kurierską pomiędzy Sztabem, a halą OKS’u. I tak kilka kursów z różnymi cennymi przedmiotami ( kartki, spinacze, plakaty, ciasteczka, komendant, informacje, itd. ) i tak zleciało nam większość dnia.

Czytaj dalej...

1.133,06 PLN

Tysiąc sto trzydzieści trzy złote i trzydzieści sześć groszy

Tyle właśnie zebrał pewien Mikołaj na terenie Józefowa (i Falenicy) podczas XI Finału WOŚP. Przyznam, że na początku nie zanosiło się na taką sumę bo puszka było dosyć lekka. Okazało się, że było w niej bardzo bardzo dużo banknotów (m.in. 7×50 i 35×10). No może nie tak dużo ale dużo 🙂 W tym roku ludzie byli nastawieni pozytywnie: nikt nam nie wytykał, że zbieramy na wakacje dla Owsiaka i takich tam podobnych bzdur. Jedna pani nawet powiedziała coś w rodzaju: „Niech Bóg błogosławi Jureczka, to święty człowiek”. Może nie dosłownie tak, ale bardzo podobnie. Zwiększyła się też liczba wolontariuszy w Józefowie. Złośliwi mówili nawet, że było ich więcej niż „zwykłych” ludzi. Ogólnie było bardzo miło zbierać po raz kolejny (choć po raz pierwszy z Hufcem) na Wielką Orkiestrę Świąteczne Pomocy!

Mikołaj Fedorowicz

Czytaj dalej...

XI Finał WOŚP – okiem wolontariuszki

Finał, mróz i śnieg. A miało być tak pięknie! I było, tylko że mokro, zimno i… pusto. Przez pogodę w Otwocku i Józkowie nie było żywej duszy na ulicy, jedynie Warszawa wydawała się przyjazna (jak nigdy!). Wszyscy chodzili z czerwonym serduchem przyklejonym gdzie tylko było to możliwe. Ci, co go nie mieli wypatrywali wolontariuszy, by nie wyróżniać się w tłumie ale przede wszystkim aby pomóc tworzyć jeden naród z wielkim sercem dla małych dzieci.

Czytaj dalej...

Paryż – Taizé 2002/2003

Paryż… Miasto kultury, sztuki, mody, miłości i w zasadzie wszystkiego, czego dusza zapragnie. W dodatku grudniowe temperatury oscylują tu około dziesięciu stopni Celsjusza, co przy – 18 st. w Warszawie jest nie lada rewelacją.

Tutaj na przełomie 2002 i 2003 roku odbyło się ekumeniczne spotkanie młodych ludzi z całego Starego Kontynentu i kilku państw pozaeuropejskich

Czytaj dalej...

Sprzedaję hot-dogi na Stadionie X-lecia

Z Michałem Łabudzkim, drużynowym Drużyny Reprezentacyjnej Hufca ZHP Otwock rozmawia Perkun.

Jak i kiedy trafiłeś do harcerstwa?

Pamiętam bardzo mroźną zimę w 1987 roku. Było tak zimno, że podstawówka, do której wówczas chodziłem (otwocka „dwunastka”) została zamknięta. Jednak harcerzy trudno zniechęcić i zbiórka mojej drużyny – 48 DH, miała odbyć się w szkolnej harcówce. I tej zbiórki ja i kilka innych osób nie zapomnimy. Bo odbyło się wtedy Przyrzeczenie. W zwykłej sali, przy ognikach z tzw. suchego spirytusu, niedaleko ciepłego kaloryfera, na podłodze z PCV… Ale było to duże przeżycie. Z osób, które były tam obecne, dziś w naszym hufcu spotkać możecie Agatę Łukaszewicz, Tomka Kuczyńskiego, Arka Królaka, Michała Męczkowskiego. Ale harcerstwo zaczęło się kilka miesięcy wcześniej – zaczęło się zupełnym zauroczeniem w drużynowej – Agnieszce Rek – ale to zupełnie inna historia…

Czytaj dalej...

Jak zebrać 12.000 złotych?

Przedstawiamy Paolę Menin, jedną z wolontariuszek oraz jej mamę – Panią Barbarę Menin, która dzielnie pomagała córce przy kwestowaniu. Finansowe efekty ich współpracy zauważył Jurek Owsiak. No i nasza redakcja…

Jak zaczęła się twoja przygoda z Orkiestrą Owsiaka?
Paola Menin: Moja historia z WOŚP zaczęła się trzy lata temu od koleżanki, która była wolontariuszką i mnie wciągnęła w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Czytaj dalej...