Polskie obozy koncentracyjne?

Słabo.Takie sobieŚrednieFajneSuper (8 votes, average: 4,00 out of 5)
Loading...

Czy słyszeliście o POLSKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH? Nie? To musicie poczytać rozmaite gazety z całego, cywilizowanego świata. Francuskie, brytyjskie, amerykańskie, rosyjskie i wiele innych. Ja tych gazet nie czytam, to i nie wiem.

Wiem, że były na ziemiach polskich, okupowanych przez hitlerowskie Niemcy, niemieckie obozy, takie jak Auschwitz i Birkenau pod Oświęcimiem, Majdanek w dzielnicy Lublina, Treblinka, Bełżec, Sobibór i wiele innych. Mówi się ostatnio o Koncentrationslager Warschau, czyli o obozie koncentracyjnym w Warszawie. Miał być zlokalizowany w pobliżu tuneli za Dworcem PKS, przy trasie z Alej Jerozolimskich w stronę Poznania.

Słyszeliście o Powstaniu Warszawskim? Nie? Jak to! Przecież wybuchło w kwietniu 1943 roku. Dzielni Żydzi pod wodzą Mordechaja Anielewicza stawili opór przeważającym siłom hitlerowskim. Bronili się prawie miesiąc.

Było jakieś inne powstanie? Nie czytałem w cywilizowanej prasie.
Czy ja majaczę, czy może jestem chory na główkę?
Nie, ja po prostu CYTUJĘ artykuły z cywilizowanej prasy światowej.

Czyja to wina, zapytasz, że tak mało o nas wiedzą na świecie? Odpowiedź jest krótka! Winne są rządy PEERELU! Przecież nikomu z możnych Polski Ludowej nie zależało na tym, żeby ukazać światu prawdę o Powstaniu Warszawskim, bo wtedy należałoby powiedzieć, że wybuchło ono z inicjatywy Delegata Rządu na Kraj, że był ten rząd w Londynie, że Polskie państwo podziemne było jedynym państwem tego typu w okupowanej Europie, że warszawskie Powstanie trwało 63 dni, że walczyła w nim 40 – tysięczna Armia Krajowa, w której szeregach było około 400 tysięcy zaprzysiężonych, a tzw. Armia Ludowa liczyła wtedy 6000 ludzi, a w powstaniu walczyło kilkuset, że Armia Czerwona przyglądała się z praskiego brzegu Wisły jak kona Warszawa, że tak zwana pomoc powstańcom przez żołnierzy Berlinga, dokonana zresztą na rozkaz Rokossowskiego, była kolejną okazją po Lenino, do wygubienia paru tysięcy polskich żołnierzy.

Wtedy należałoby powiedzieć o roli Armii Czerwonej w zagładzie Armii Krajowej po tak zwanym wyzwoleniu Polski. O rozstrzelaniu przez Ludowych Polaków rotmistrza Pileckiego, który przeżywszy Oświęcim zginął kilka lat po wojnie, bo miał pecha być w Armii Krajowej. O zamordowaniu Rodowicza, „Anody” kilka lat po wojnie w Ludowym więzieniu na Rakowieckiej. O rozstrzelaniu pułkownika Władysława Minakowskiego w 1953! Roku przez Ludową władzę.

No i co? No i nic! Właśnie dlatego mówi się dzisiaj o POLSKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH, o Powstaniu Warszawskim dzielnych Żydów w kwietniu 1943 roku.

Mody Czytelniku! Nie dziw się za bardzo, że tak jest, a nie inaczej. To Ty! Właśnie Ty jesteś także odpowiedzialny za to, żeby Twoi harcerze znali prawdę o własnym kraju, żeby nie powtarzali głupot i nonsensów.

Polacy to nie Francuzi, którzy kolaborowali z Niemcami w czasie II Wojny Światowej. To nie Włosi, Japończycy, Węgrzy, Rumuni, Hiszpanie, Litwini, Ukraińcy i Rosjanie i inni, którzy ramię w ramię z hitlerowcami zamierzali zaprowadzić Nowy Ład w Europie i na świecie.

„My kraj bez Quislingów, Petainów”…., śpiewali piosenkę polscy partyzanci.
Tak chciały niebiosa, by krew nam na wrzosach wolności ścieliła kobierce, śpiewali Żołnierze AK „Ponurego” w Górach Świętokrzyskich.
Pamiętaj o nich i o Białoczerwonej, która nie ma dobrej prasy na świecie. Zmieniaj to. Z góry Ci za to dziękuję.

P. S. Jeżeli chcesz usłyszeć słowa prawdy na własne uszy, zaproś mnie na spotkanie z drużyną. Czasem warto! Polska czeka!
Na stronie http://otwock.pttk.pl w dziale linki znajdziesz dział BOHATEROWIE CZASU WOJNY. Zaglądaj tam często! Naprawdę warto!

P.S. Zmarł Jan Nowak Jeziorański, były dyrektor radia „Wolna Europa”. Dla Ciebie to zamierzchła historia. Ja mam do dzisiaj w uszach warkot zagłuszarek, które nadawały potworne hałasy na falach tej rozgłośni. Kupiłem specjalne radio, radzieckiego VEF-a, z sześcioma zakresami fal krótkich, by znać prawdę. I przez hałasy i warczenia słuchałem o tzw. wydarzeniach czerwcowych w Poznaniu, o strzałach do robotników Stoczni Gdańskiej w grudniu 1970 roku, a wreszcie o wydarzeniach na Wybrzeżu w sierpniu 1980 roku. A przed laty, jako uczeń falenickiego liceum chodziłem z moją klasą po mieście skandując: Nie da rady ołgać chłopa radio Wolna Europa!!!!!

Chyba nie było bardziej znienawidzonego przez Władzę Ludową radia, jak właśnie to! Dzisiaj wszyscy mówią, że zawsze kochali Jeziorańskiego i Jego radio…..

Twoja, już bardziej spokojna,
Biała Sowa

Przeczytaj poprzednie wpisy dziale PUBLICYSTYKA:

W krainę szczęśliwości…, 15 stycznia 2005
Świąteczne życzenia, 11 stycznia 2005