„SUNDAY BLOODY SUNDAY…” /U2/

Słabo.Takie sobieŚrednieFajneSuper (7 votes, average: 4,00 out of 5)
Loading...

Początek XX wieku. Rosja. Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Rosła opozycja wobec kompletnie już anachronicznego samodzierżawia Mikołaja II. Chłopi coraz gwałtowniej domagali się ziemi , robotnicy żądali ustawodawstwa pracy. Narastał opór. Ferment wewnętrzny zaostrzał jeszcze wielonarodowościowy charakter państwa i silne dążenia niepodległościowe zarówno wśród Polaków, jak i Finów. Pogłębiał się kryzys przedrewolucyjny.

Opozycję przeciw systemowi rządów zaostrzyły dodatkowo wieści o klęskach poniesionych w wojnie z Japonią. W tak naprężonej sytuacji wystarczyła iskra, by nastąpił wybuch. I taką właśnie iskrą stał się strajk w Zakładach Putiłowskich w Petersburgu. Z inicjatywy prawosławnego duchowego Gieorgija Gapona napisano petycję do cara zawierającą żądania swobód politycznych, ustawodawstwa socjalnego, skrócenia czasu pracy, wzrostu płac i zakończenia wojny z Japonią.
22 stycznia 1905 r. pod Pałac Zimowy rusza pochód robotniczy z ikonami i chorągwiami cerkiewnymi, z zamiarem przedłożenia petycji carowi. Pokojowa manifestacja witana jest salwami i zostaje krwawo spacyfikowana. Pada kilkuset zabitych, jeszcze więcej osób zostaje rannych. Dzień ten przechodzi do historii jako „krwawa niedziela” i zapoczątkuje wybuch rewolucji w całej Rosji.
Jednak „krwawa niedziela” nie jest terminem dotyczącym jedynie wydarzeń w Petersburgu…
* * *
Koniec XX wieku. Irlandia Północna. 30 stycznia 1972 roku komandosi brytyjscy (z pierwszego spadochronowego pułku armii brytyjskiej) otwierają ogień do nieuzbrojonych uczestników pokojowego marszu zorganizowanego przez społeczny ruch „Civil Rights” w miejscowości Derry. Zabijają 13 osób, a wiele innych zostaje rannych. Jeden z postrzelonych umiera 6 miesięcy później z powodu odniesionych ran.
* * *
Idea ruchu „Civil Rights” narodziła się w 1968 roku. Założyciele wzorowali się na pokojowych metodach walki Martina Luthera Kinga i Mahatmy Ghandiego, spośród których najważniejszym środkiem nacisku miały być pokojowe marsze.
Pierwszy marsz protestacyjny odbył się 5 października’68 r. Jednak tego dnia główni organizatorzy zostali aresztowani przez policję, która nie chciała dopuścić do protestu. Demonstranci dotarli jednak do centrum miasta, gdzie przed siedzibą władz odbył się wiec. W kolejnych marszach uczestnicy domagali się przede wszystkim pracy oraz poprawy sytuacji mieszkaniowej.
Na 30 stycznia 1972 r. zaplanowano kolejny marsz przeciwko wprowadzaniu stanu wyjątkowego w Ulster i brytyjskiej uchwale „Special Power Acts” – pozwalającej policji wejść do każdego domu, każdego aresztować i internować bez procesu osoby, które uznałoby się za współpracowników IRA (irlandzkiej organizacji terrorystycznej walczącej o połączenie Irlandii Północnej z południem wyspy). Bowiem w praktyce prawo to było często nadużywane i aresztowania dotyczyły też niewinnych osób.
* * *
To wydarzenie, nazywane dziś również Krwawą Niedzielą, było jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń podczas konfliktu w Irlandii Północnej i stało się punktem zapalnym w historii wielowiekowych starć między katolickimi Irlandczykami, a Brytyjczykami, wśród których przeważają protestanci. Kraj stanął na skraju wojny domowej, a wplątanych w nią zostało wielu młodych ludzi, „bojowników o wolność”, którzy masowo zaczęli wstępować w szeregi organizacji terrorystycznych: separatystycznej IRA – Irlandzkiej Armii Republikańskiej i lojalistycznej UVF – Ulster Volunteer Force. Krwawa Niedziela rozkręciła spiralę przemocy i terroru trwającą już ponad 30 lat.
* * *
Początek XXI wieku. Otwock. 4 kwietnia godz. 20:30. „Krwawa Niedziela” Paula Greengrassa jest pierwszym filmem, który oglądamy na II Maratonie Filmowym organizowanym przez Jurka. To niemal dokumentalny zapis tragedii, która rozegrała się w Irlandii.
Najważniejszymi postaciami filmu są; Ivan Cooper (James Nesbitt), jeden z liderów ruchu Civil Rights i członek parlamentu Irlandii Płn. Po masakrze 30 stycznia nigdy już nie wziął udziału w żadnym marszu. Jest idealistycznym politykiem, który robi wszystko co może, by zaprowadzić pokój.
Gerry Donaghy, siedemnastolatek z Bogside, który po sześciu miesiącach został właśnie wypuszczony z więzienia za rzucanie kamieniami i udział w demonstracjach. Był członkiem grupy aktywistów, którzy sprzeciwiali się obecności brytyjskiej władzy w mieście. Brytyjska armia mówiła o nich Derry Young Hooligans. Gerry jest zakochany w dziewczynie wychowanej w protestanckiej rodzinie i postanawia nie wdawać się ponownie w konflikt. Chce się ustatkować i założyć rodzinę. Rolę Garrego zagrał szesnastoletni Declan Duddy, którego wuj był pierwszą śmiertelną ofiarą Krwawej Niedzieli w 1972 roku.
Patrick MacLellan (Nicholas Farrell) – dowódca 8. brygady brytyjskiej armii stacjonującej w Derry. Był odpowiedzialny za przeprowadzenie operacji opracowanej przez jego zwierzchnika generała Roberta Forda. Miał on poważne zastrzeżenia do planu generała, by do akcji powstrzymania maszerujących demonstrantów wykorzystać żołnierzy z oddziału spadochroniarzy z Belfastu, znanych ze swojej brutalności.
Reżyser tworząc ten film, oparł się na relacjach uczestników i naocznych świadków wydarzenia. Pierwszym jego krokiem było odnalezienie Dona Mullana, który dorastał w Derry i jako piętnastolatek brał udział w marszu. Odtwórca głównej roli James Nesbitt również na własne oczy widział wydarzenia Krwawej Niedzieli. Miał sześć lat, kiedy na irlandzkich ulicach rozgrywała się tragedia. Na planie pojawili się również krewni ofiar i uczestnicy marszu, zaangażowani przez Greengrassa jako statyści.
* * *
Jest ponad trzydzieści lat od tragedii. Nadal nie ukarano winnych. Specjalna komisja wojskowa oraz trybunał powołany przez rząd brytyjski uznał, że żołnierze nie są winni śmierci cywilów podczas Krwawej Niedzieli. Jednak o ofiarach tamtego marszu nigdy nie zapomniano. Liczne publikacje na temat często są jednak dostępne wyłącznie w Irlandii. Większy rozgłos zyskała piosenka grupy U2 -„Sunday Bloody Sunday”, w której można znaleźć echo tego dramatu. Napisana w hołdzie zabitym i rannym, ale także ku przestrodze następnych pokoleń, stała się nieoficjalnym hymnem IRA…

Ania vel „Kózka”

P.S. Do napisania tego textu skłonił mnie właśnie ten film, który oglądaliśmy na maratonie.
I tak się zastanawiam, która część filmu była bardziej przerażająca: pierwsza – w której była pokazana ta masakra na ulicach, czy druga – ukazująca zachowanie brytyjskich żołnierzy w trakcie przesłuchań?

Przeczytaj poprzednie wpisy dziale WYDARZENIA:

PATROL NIE ŚPI, PATROL CZUWA!, 15 kwietnia 2003
KOMENDANT ZREZYGNOWAŁ, 1 kwietnia 2003
Marzanna 2003…, 26 marca 2003
Hufcowy kulig, 28 lutego 2003