Pohukiwania Białej Sowy [Palmiry 2002]

Słabo.Takie sobieŚrednieFajneSuper (2 votes, average: 2,00 out of 5)
Loading...

Kilka lat temu wymyśliliśmy w otwockim oddziale PTTK Rajd Sympatyków Zlotu „PALMIRY”. Jak dotąd obejmował on zawsze dwa ostatnie dni Zlotu, tak więc i we tym roku 18 i 19 pażdziernika 2002 spędziłem na szlaku wiodącym przez Kampinoski Park Narodowy.


Dzięki Paniom Ewie Kardasiewicz i Ewie Trzaskowskiej z Gimnazjum w Karczewie oraz Pani Ewie Katarzyńskiej z Gimnazjum w Falenicy prowadziłem ponad czterdziestkę gimnazjalistów. Pierwszego dnia zgłębialiśmy wojenne, wychowawcze i patriotyczne sekrety Lasek, tajemnice Parku w siedzibie dyrekcji w Izabelinie oraz uroki sienkiewiczowskiego Lipkowa. Drugiego, z Roztoki, przez Kiścinne i Krogulec dotarliśmy do Wierszy.

To tam w dniach Powstania Warszawskiego żołnierze grupy „Kampinos” Armii Krajowej spotykali się na Mszach świętych celebrowanych m. in. przez jednego z kapelanów, póżniejszego Prymasa Polski, księdza Stefana Wyszyńskiego.

Tamtejszy kościółek ma wiele elementów przypominających powstańcze dni. Przede wszystkim musi wzruszać znajdująca się w ołtarzu głównym panorama płonącej Warszawy, kapliczka z hełmem i wykazem poległych partyzantów, mieszkańców Wierszy i okolicznych wiosek, a także polichromia na sklepieniu przedstawiająca grupę wiernych, m. in. partyzanta w zielonym mundurze z biało – czerwoną opaską na ramieniu. Po chwili skupienia ruszyliśmy na szlak. Cmentarzyk powstańczy pod Wierszami, mogiła 72 poległych w boju i zakłutych przez Kozaków rannych powstańców 1863 roku w pobliżu Zaborowa Leśnego, wreszcie sala pamięci i 2115 krzyży cmentarza na polanie palmirskiej. Mogiła „Jerzyków”, jeszcze kilkaset metrów i wchłania nas polana Pociechy. Jak wielu znajomych! Zanim się zupełnie odprężymy pamiętamy, że wchodzących na cmentarz wita napis:

„Łatwo jest o Polsce mówić, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć”.

Czy naprawdę my, instruktorzy staramy się, by nasi harcerze do końca zrozumieli głęboki sens zdania wypisanego na ścianie celi w katowni Alei Szucha? Obserwując grupy harcerskie, dominujące przecież na Zlocie, m. in. grupę Tomka Kuczyńskiego z Otwocka, myślę, że chyba tak.

Tegoroczna frekwencja, ponad 2000 uczestników przerosła wyobraźnię żoliborskich organizatorów. Zasialiśmy ziarno. Niech dojrzewa i kiełkuje. Doglądajmy go i pielęgnujmy. To bardzo długi proces… Do zobaczenia za rok!

P.S. Czy wiesz, że inicjatorem „Palmir” był zmarły w 2001 roku Ś. P. ksiądz Tadeusz Uszyński? Pułkownik W. P., Honorowy Przodownik Turystyki Pieszej PTTK, duszpasterz dzieci, młodzieży, kadry turystycznej, Wojska Polskiego – Kawalerzystów, Żołnierzy Armii Krajowej, Sybiraków. Współorganizator kół PTTK w Piasecznie i „Mazowsze” w Warszawie. Długoletni Rektor Kościoła Akademickiego p. w. Św. Anny, proboszcz parafii Św. Andrzeja Apostoła przy ul. Chłodnej. Harcmistrz, do końca życia wierny Prawu i Przyrzeczeniu harcerskiemu.

Wasza Biała Sowa

Przeczytaj poprzednie wpisy dziale PUBLICYSTYKA:

Harcerska odnowa, 17 kwietnia 2002