Grudzień w HGR

Słabo.Takie sobieŚrednieFajneSuper (8 votes, average: 4,00 out of 5)
Loading...

Grudzień to okres wzmożonej pracy każdego szarego człowieczka. Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia, poprawianie ocen semestralnych w szkołach i masa innych zajęć, nie zawsze tych przyjemnych.

Nawał pracy końca roku nie przeszkodził jednak dwudziestoosobowej grupie otwockich harcerzy zgłębiać tajniki udzielania pierwszej pomocy w wypadkach tych prostszych, jak i tych zagrażających życiu. Umiejętności nabyte podczas kursów są niezastąpione i niezbędne.

Koniec listopada i początek grudnia to chwile, kiedy zorganizowana grupa naszych harcerzy uczestniczyła w kursie pierwszej pomocy według najnowszych standardów cywilizowanego świata i przejętych przez Harcerską Szkołę Ratowniczą. Te dwa weekendy to czas, podczas którego wielokrotnie ogarniało nas, organizatorów, jak i kursantów, przerażenie. Nawał pracy związanej przygotowaniem biwaków, zakupami potrzebnych do nauki materiałów oraz nauka. Kolokwialnie stwierdzając, każdy z nas przeżył pranie mózgu, każde z nas nauczyło się czegoś nowego oraz zdobyliśmy niezastąpione umiejętności. A na miejscu kręciło się i kręciło, i wszystko trzeba było trzymać by się nie rozlazło.

Pierwsza część, według najnowszych wytycznych, była czysto teoretyczna. Kursanci zostali poddani przez naszych instruktorów (których serdecznie pozdrawiam) masowemu wtłaczaniu wszelkich informacji dotyczących funkcjonowania ludzkiego organizmu i tego, co może się w nas „popsuć”. Jednym słowem: atak padaczki, wstrząs anafilaktyczny i hipowolemiczny, resuscytacja i opaska zaciskowa przestały być terminami z podręcznika do biologii lub encyklopedii. Drugi biwak, dwa tygodnie później, organizowany również w Otwocku, pozwolił nam wszystkim na przełożenie wiedzy na praktykę, stąd były to trzy dni ciężkiej pracy umysłowej oraz fizycznej. Zajęcia praktyczne, utrzymane w konwencji symulacji z rozbudowaną fabułą pozwoliły się wczuć uczestnikom zajęć w rolę i jeszcze efektywniej wykonać powierzone zadania i funkcje. Mobilizacja otoczenia, pomoc i doskonała atmosfera pozwoliły wykonać zamierzony plan w dwustu procentach. Brązowe odznaki ratownika medycznego otrzymała znaczna większość z tych, którzy przystąpili do egzaminów. A poza tym, równolegle mógł odbyć się biwak Harcerskiej Grupy Ratowniczej, harcerzy, którzy kształcą siebie i innych w technikach ratowniczych oraz pełnią stałą służbę w otwockim pogotowiu.

Ze swojej i uczestników strony, chciałbym serdecznie podziękować instruktorom, którzy nieodpłatnie zgodzili się podjąć nauczenia nas czegoś nowego: Mariuszowi, Tarze, Kubie, Arkowi i Tomkowi, oraz dyrekcji dwóch szkół podstawowych w Otwocku, które zgodziły się wynająć nam pomieszczenia na organizację kursów: SP nr5 i SP nr12.

Dotarłem do źródeł mówiących, że gdyby każdy miał trochę większe niż żadne, pojęcie o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu i udzielaniu pierwszej pomocy, rocznie na świecie, można by uratować milion osób. Najnowsze wydarzenia w Polsce i na świecie uzmysławiają nam, jaką cenę ma ludzkie życie. Bo jest to największa wartość i nic nie powinno stać na drodze do jego ratowania.

Organizator

Ps. W chwili oddawania tego tekstu do numeru, szykowałem się do dyżuru na pogotowiu.

Pps. Pozdrawiam swoją dziewczynę.

Przeczytaj poprzednie wpisy dziale WYDARZENIA:

Przeciek już nie bezpłatny?, 20 stycznia 2005
No co jest? – Mikołaj 2004, 13 stycznia 2005
Zimowa wyprawa po nadzieję…, 11 stycznia 2005
Chcę pani kupić flagę?, 17 grudnia 2004
Wędrowniczy piątek, 27 listopada 2004