Zabierajcie mnie stąd, bo ja zwariuję!!!

Ania Michałowska: Większość ludzi widzi cię tylko raz w roku podczas Orkiestry. Co robisz na co dzień?
Jurek Owsiak: Mam firmę, która produkuje programy telewizyjne od 13 lat. Pierwszy program, który robiłem przez kilka lat to był „Róbta, co chceta”, dziś się nazywa „Kręcioła” i w każdą sobotę możecie go obejrzeć o godz.10.00 w 2 PR, pora co prawda bohaterska. Jest to program, w którym cały czas poruszam takie sprawy jak Pokojowy Patrol, co robi Fundacja, ale włączam także swoje elementy z podróży po świecie.

Czytaj dalej...

Sprzedaję hot-dogi na Stadionie X-lecia

Z Michałem Łabudzkim, drużynowym Drużyny Reprezentacyjnej Hufca ZHP Otwock rozmawia Perkun.

Jak i kiedy trafiłeś do harcerstwa?

Pamiętam bardzo mroźną zimę w 1987 roku. Było tak zimno, że podstawówka, do której wówczas chodziłem (otwocka „dwunastka”) została zamknięta. Jednak harcerzy trudno zniechęcić i zbiórka mojej drużyny – 48 DH, miała odbyć się w szkolnej harcówce. I tej zbiórki ja i kilka innych osób nie zapomnimy. Bo odbyło się wtedy Przyrzeczenie. W zwykłej sali, przy ognikach z tzw. suchego spirytusu, niedaleko ciepłego kaloryfera, na podłodze z PCV… Ale było to duże przeżycie. Z osób, które były tam obecne, dziś w naszym hufcu spotkać możecie Agatę Łukaszewicz, Tomka Kuczyńskiego, Arka Królaka, Michała Męczkowskiego. Ale harcerstwo zaczęło się kilka miesięcy wcześniej – zaczęło się zupełnym zauroczeniem w drużynowej – Agnieszce Rek – ale to zupełnie inna historia…

Czytaj dalej...

W pewnej dość ciasnej jaskini

[Z druhem pwd. Tomaszem Kuczyńskim, drużynowym 33 O.D.H.S. „ZWIEWNI” rozmawia Perkun]

Pojechaliśmy dwa lata temu w skały z drużyną. W pewnej dość ciasnej jaskini udało mi się skutecznie na kilkanaście minut zaklinować. Były tylko dwa wyjścia albo się przecisnę sam albo kolega Bonk biegnie po ratowników TOPR. Pomyślałem wtedy, po jaką cholerę ja tam właziłem. Mogłem przecież w cieple, w kapciach , w domu…

Czytaj dalej...

Do swojego szefa w pracy mówiłem „druhu”

[Przedstawiamy rozowę z druhem phm. Jerzym Lisem, członkiem Komendy Hufca ZHP Otwock]

„Już kilka razy do swojego szefa w pracy mówiłem „druhu” a on tylko kiwał do mnie głową i mówił „spoczni”. Moja mama dokładnie wie na którym rękawie munduru powinna być przyszyta plakietka hufca a na którym zielona lilijka. Prawie wszyscy moi znajomi mieli albo mają coś wspólnego z harcerstwem.”

Czytaj dalej...

Wywiad z Wampirem

Ja jestem dumna, wiem że to mało skromne, ale była to pierwsza taka impreza, za która czułam się całkowicie odpowiedzialna, choć przecież nie robiłam wszystkiego sama. Słyszałam kilka pochlebnych opinii o festiwalu. To było bardzo miłe. Jeżeli kiedyś miałam jakiekolwiek wątpliwości, to teraz nie ma po nich śladu.

Czytaj dalej...

Mój idaeł kobiety

Znajduję czas na spotkania i z ludźmi i z kobietami :-). Uprzedzając kolejne pytanie – nie mam żadnej specjalnej kobiety na oku. Cały czas jestem otwarty na wszelkie propozycje. Ważne jest tu słowo „bezpośrednie”. O ile kontakt „wirtualny” może być początkiem ciekawej znajomości, to różnego rodzaju „chat’y” w żaden sposób nie mogą i nie powinny zastępować bezpośredniego kontaktu. Nie ukrywam, że sam jestem użytkownikiem Gadu-Gadu i codziennie z jego pomocą kontaktuję się z przyjeciołmi – to jednak zawsze mamy możliwość spotkania się w rzeczywistości!

Czytaj dalej...